Łagodna zima i jesienne wiatry, które rozwiewając liście kasztanowców na tereny sąsiednie utrudniły ich dokładne posprzątanie, sprawiły że w niektórych miejscach szrotówek pojawił się w tym roku wyjątkowo licznie. Mowa o niewielkim motylku wielkości mola sukiennika, którego gąsienica jednak nie uszkadza wyrobów z wełny, a liście kasztanowca.